Galerie

Chrzest brata Aleksandra

Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre

i czego Pan żąda od ciebie:

tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnia

i w pokorze obcował ze swoim Bogiem. Mi 6,8

W sobotę 4 lipca w zborze w Bielsku-Białej odbył się chrzest brata Aleksandra.
Wcześniejsze lekcje biblijne oraz zanurzenie, z zachowaniem zaleceń z racji epidemii,
przeprowadził Pastor Mariusz Sobkowiak. Aleksander ma 60 lat i przez pewien czas
miał problem z alkoholem i papierosami. Starsza siostra adwentystka zaproponowała
wspólną modlitwę. Sama też modliła się o nawrócenie brata i uwolnienie go od
grzechów. Przez pewien czas zanosili razem prośby do Pana Jezusa. Olek doświadczył
dotyku Boga, dzięki temu odrzucił alkohol i papierosy, czuł się wspaniale. Ku jego
zdziwieniu (wtedy tego nie rozumiał) życie i praca toczyły się spokojnie, zauważał
konkretne korzystne zmiany. Jednak po jakimś czasie pokusa wróciła. Przypomniał
sobie pierwsze doświadczenie i ponownie razem z siostrą modlili się o zdrowie i
wyzwolenie. Walka była ciężka, ale Olek zrozumiał, że bez Pana Boga jesteśmy słabi,
człowiek nic nie może sam uczynić. Prośby zostały wysłuchane, Pan Jezus ponownie
go uwolnił. Poczuł się szczęśliwy. Zaczął uczęszczać do zboru na nabożeństwa i
spotkania modlitewne. Poznawał Stwórcę i Jego miłość do ludzi, postanowił oddać
Jezusowi życie i zawarł z Nim osobiste przymierze. Olek w swoich modlitwach prosi o
błogosławieństwo dla całej rodziny. Na chrzcie były obecne dwie siostry adwentystki,
bardzo się cieszyły i dziękowały Bogu za cud nowonarodzenia brata. Wszyscy wiemy,
że wewnętrzna przemiana człowieka, miłość, wstrzemięźliwość, pokój, wierność są
najlepszym świadectwem dla innych. Jezus nieustannie czyni cuda i odmienia nasze
charaktery i życie, ale własne starania, zaangażowanie, skupienie na wartościowych
rzeczach i budujących lekturach ma ogromne znaczenie. Życzymy naszemu drogiemu
bratu Olkowi dużo sił, wytrwałości, wewnętrznego pokoju oraz daru wiary, zaufania
do Bożego prowadzenia i Jego codziennej opieki. Amen, z Panem Bogiem!

 


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *